KATEGORIE O sportach O treningach i trenerach

29 kwietnia 2018

KITESURFING – CZYLI O CO CHODZI Z TYMI SPADOCHRONAMI?

Garść informacji dla osób, które chcą rozpocząć swoją przygodę z kitesurfingiem.

Dziewczyny sobie świetnie radzą na kite'cieDziewczyny sobie świetnie radzą na kite'cie

„Panie, a gdzie takie nowoczesne parawany można kupić?” usłyszał mój znajomy susząc swój latawiec przed blokiem na osiedlu w Gdyni. Równie zabawna sytuacja związana z nietypową reakcją na widok rozłożonego sprzętu przydarzyła się niedługo potem… Pewna osoba, wyprowadzając psa na spacer, przystanęła obok mnie i na zmianę wpatrywała się to w niebo to dociekliwym spojrzeniem mierzyła kite’a. W górze chyba wypatrywała samolotu. Po dłuższej chwili rosnącego napięcia, tkwiąc po uszy w bezowocnej analizie sytuacji, w końcu wyrzuciła z siebie: „Skąd Pan na tym przyleciał???!”.

Dzisiejszym wpisem chciałbym przybliżyć sport, któremu poświęcam obecnie najwięcej czasu i uwagi, który bez wątpienia z każdym rokiem powiększa grono ludzi uzależnionych od wiatru i wody. Zacznę od ogólnego zdefiniowania czym jest kitesurfing. Następnie postaram się przybliżyć, na co należy zwrócić uwagę, rozpoczynając przygodę z latawcem. Na koniec dodam parę słów o tym, jakie możliwości oferuje kitesurfing osobom bardziej zaawansowanym.

 

Kitesurfing dla niewtajemniczonych

Kite po angielsku oznacza latawiec. Można powiedzieć, że kitesurfing to surfowanie z latawcem. Rider najczęściej ma pod nogami deskę przypominającą snowboard z footstrapami (uchwytami na nogi). W pasie lub na biodrach ma założony trapez. To taka uprząż, do której mocuje się bar. Bar to drążek, za pomocą którego steruje się latawcem, czyli naszym źródłem napędu. Sprzęt to połowa sukcesu. Aby cieszyć się pływaniem potrzebny jest jeszcze wiatr o odpowiedniej sile i kawałek wody. Dlatego też po zakończonym sezonie na swoim domowym spocie (miejscu do pływania) te same osoby można spotkać w ciepłych krajach. Pierwszy raz wyjechałem w 2014 roku na Fuerteventurę. Od tamtej pory każdą zimę spędzam w nowym miejscu, testując lokalne spoty.

Kitesurfing należy do grupy sportów ekstremalnych, przez co sporo ludzi sądzi, że to nie dla nich. Usłyszałem kiedyś zdanie: „Kitesurfing to nie sport ekstremalny. Ekstremalne mogą być warunki, w których się go uprawia”… Z własnego doświadczenia wiem, że jeżeli zdarzają się wypadki, to wśród osób, które pływają w trudnych warunkach, wykonują niebezpieczne ewolucje, albo zostały kiepsko przeszkolone przez co nie potrafią dobrać odpowiedniego sprzętu do swoich umiejętności i panujących warunków pogodowych. Dlatego kluczowe w tej całej zabawie jest rozpoczęcie nauki w odpowiednim miejscu, z odpowiednią osobą.

Często spotykam się z twierdzeniem: „Jestem za słaba do tego sportu”. FAŁSZ. Kitesurfing to sport techniczny. Nie musisz być najsilniejszym człowiekiem w okolicy aby go uprawiać. Filigranowe kobiety, a także małe dzieci często radzą sobie lepiej niż umięśnieni faceci, bo ich ruchy są płynniejsze i delikatniejsze co przekłada się na lepszą kontrolę podczas pływania.

Gdzie rozpocząć przygodę z kitesurfingiem?

Zastanawiając się nad swoim wymarzonym wyjazdem kite’owym musisz wziąć pod uwagę następujące czynniki: zafalowanie, głębokość i temperaturę wody oraz siłę wiatru.

Na początku im mniej fal tym lepiej. Po płaskiej wodzie pływa się łatwo i komfortowo. Zafalowany akwen jest zdecydowanie trudniejszy, jednak ucząc się w trudnych warunkach od początku będziesz miał większy zakres umiejętności, dzięki czemu znacznie lepiej poradzisz sobie z kontrolowaniem latawca w przyszłości. Kiedy jesteś w wodzie i masz grunt pod nogami, czujesz się pewniej i łatwiej jest znaleźć deskę czy wrócić na brzeg. Płytka woda zapewni Ci poczucie komfortu, szczególnie na początku nauki. Możesz jednak od razu pójść na głęboką wodę, ale taka opcja wymaga motorówki, która będzie Tobie cały czas asystowała. Gdy byłem na Fuerteventurze bardzo dobrze poznałem system szkolenia z łodzi. Wyglądało to tak, że wypływaliśmy na bezpieczną odległość od brzegu, a czasami, w zależności od siły wiatru zdarzało się, że lekcję zaczynaliśmy w pobliżu sąsiadującej z Fuertą wyspy Lanzarote. Były to więc spore odległości. Ta metoda ma jedną wielką zaletę: nie musisz się martwić gdzie Cię poniesie wiatr, bo na koniec i tak przypłynie motorówką sternik i zabierze Cię z powrotem na ląd – w przeciwieństwie do zajęć na płytkiej wodzie, kiedy musisz uważać, aby kontrolować odległość od brzegu i nie odpłynąć za daleko, aby nie stracić gruntu pod nogami. Na szkoleniach, które organizuję w Jastarni, wykorzystuję zalety obydwu sposobów nauki. Płytkie i płaskie wody Zatoki Puckiej zapewniają poczucie komfortu i kontroli, zaś motorówka podążająca za Tobą w trakcie zajęć sprawia, że Twój czas jest wykorzystany efektywniej i masz więcej radości z samego pływania.

Kolejny czynnikiem, który powinieneś wziąć pod uwagę planując sesję kite’ową to temperatura wody. Generalnie im cieplej tym lepiej. Oznacza to, że jeżeli chcesz pływać blisko domu będziesz potrzebował pianki. W szczycie sezonu letniego zazwyczaj wystarcza kombinezon z długimi nogawkami i rękawami o grubości 3 mm. Zdarzają się nawet dni, kiedy można pływać w krótkiej piance. Jeżeli zaś planujesz wyjazd do ciepłych krajów, szanse na pływanie w samych szortach lub kostiumie znacznie się zwiększają… jednak czasami pianka i tak może Ci się przydać. Pamiętaj, że temperatura wody jest bardzo istotnym czynnikiem wpływającym na komfort pływania, a prądy morskie mogą ją mocno ochładzać.

Ostatnim warunkiem koniecznym do uprawianie kitesurfingu jest wiatr. Idealna prędkość to około 12 – 25 węzłów (1 węzeł ~ 2 km/h). Można pływać przy silniejszym wietrze, ale wtedy latawiec jest baaardzo szybki i masz mało czasu na rekcję. Takie warunki miałem w Brazylii gdzie siła wiatru zawsze była powyżej 30 węzłów, codziennie od września do stycznia. Gdy mamy do czynienia ze słabym wiatrem czasami będziesz miał problem z ponownym wystartowaniem latawca, jeśli wpadnie Ci do wody. Słabe wiatru dominowały podczas mojego pobytu w Tajlandii. Dzięki temu doświadczeniu, wiem jaki sprzęt jest potrzebny, aby nauczyć Cię pływać nawet wtedy, gdy wiatr jest słabszy niż 10 węzłów.

Z kim rozpocząć przygodę z kitesurfingiem?

W środowisku przekornie mówi się, że jeśli chcesz się zrazić do kitesurfingu, powinieneś zacząć naukę ze znajomym lub kimś z rodziny. Taka osoba często myśli, że skoro potrafi pływać, to Ciebie też bez problemu nauczy. Niestety pływanie i uczenie to dwie różne rzeczy. Jeżeli do tego dojdą bliskie relacje, przez które często nauczyciel ma mniej cierpliwości do ucznia, to może się skończyć poważną awanturą. Największym błędem jest uczenie się nawzajem w parach. To na prawdę może się skończyć rozstaniem! (Ja podjąłem to ryzyko…i w moim przypadku obyło się bez „scen” – co więcej Paulina pływa i cały czas jesteśmy razem, ale wierzcie mi, że to nie standard!)

W takim razie z kim pierwsza lekcja? Z instruktorem, najlepiej doświadczonym. Najwięcej z nich pracuje w szkółkach kitesurfingowych, ale… niestety nie każdy z nich jest doświadczony. W szczycie sezonu na Półwysep Helski, który jest mekką wśród polskich kitesurferów, przyjeżdżają tłumy turystów, dla których nigdy nie ma wystarczającej liczby instruktorów. W związku z powyższym zdarza się, że szkółka robi krótkie „intro” z nauczania osobie, która sama niedawno zaczęła pływać pod wiatr i oto mamy nowego „instruktora”. Jeżeli więc chcesz mieć pewność co do poziomu nauczania w danym miejscu, wybierz szkółkę licencjonowaną. Najbardziej rozpoznawaną organizacją na świecie, wyznaczającą standardy szkolenia jest IKO (International Kiteboarding Organization). Na tej stronie znajdziesz listę szkół posiadających patronat IKO. W tym przypadku trafisz na dobrze przeszkolonego instruktora, ale nadal niekoniecznie doświadczonego…

Największą pewność radości, szybkiego i bezpiecznego postępu da Ci sprawdzony i polecany instruktor. Nie od dziś wiadomo, że poczta pantoflowa jest najlepsza, aby znaleźć usługi wysokiej jakości. Jeżeli nie masz kogo zapytać, to również zajrzyj na stronę IKO. Znajdziesz tam opinie na temat instruktorów z całego świata, posiadających ważną licencję. Możesz również zobaczyć mój profil – w tym celu kliknij tutaj.

Pierwsze kroki opanowane… i co teraz?

Jeżeli zaliczyłeś już swoje pierwsze przepłynięte metry na desce, to już wiesz, że to jedna z najlepszych rzeczy jaka Cię w życiu spotkała. Już samo, zwykłe pływanie w lewo i prawo jest niesamowite, ale to nie koniec. Kitesurfing daje Tobie o wiele więcej możliwości. Możesz pływać freeride, race, freestyle, wave, albo wymyślać swoje własne kombinacje.

Freeride to radość z czystego pływania bez dodatkowych elementów. Ostatnio coraz popularniejszy staje się foil boarding. Są to konstrukcje zaczerpnięte wprost z lotnictwa, a uczucie też przypomina latanie. Zakochałem się w tym będąc na Limnos w Grecji. Od tamtej pory zawsze gdy wieje słaby lub umiarkowany wiatr możesz mnie spotkać lewitującego nad wodą.

 

Race to forma freeridu z tym, że w formie wyścigów. Zawodnicy mają do pokonania wyznaczoną trasę. Kto pierwszy ten lepszy. Jest to dość spektakularne widowisko, szczególnie w momencie startu gdy parenastu zawodników chce przeciąć linie startu w tym samym momencie.

Freestyle dzielimy na new school i old school. New school to skomplikowane, szybkie ewolucje gdzie bar odczepia się od trapezu i trzyma tylko w rękach. Nazywany jest również wakestyle ponieważ triki podobne są do tych wykonywanych na wakeboardzie. Old school to przede wszystkim wysokie skoki z wolnymi, stylowymi obrotami. Nazywany również big air albo air style. Obok foila to mój drugi ulubiony styl pływania. Silny wiatr i długie loty. Wtedy czuję, że żyję!

 

Wave, czyli pływanie na falach. W tej dyscyplinie odnajdą się osoby z duszą klasycznego surfera i tak też to wygląda – jak surfing na dużych falach, ale z latawcem w rękach.

 

Jeżeli sezon letni jest dla Ciebie zbyt krótki, aby nacieszyć się kitesurfingiem, spokojnie możesz go rozszerzyć również o resztę roku. Gdy wody zamarzną i spadnie śnieg, deskę kitesurfingową zamieniasz na snowboard lub narty i idziesz na snowkite’a. W okresie przejściowym, kiedy jeszcze nie ma mrozów, a w wodzie już grabieją ręce z zimna możesz się wybrać na landkite’a. Tym razem musisz znaleźć dużą polanę i założyć na nogi mountainboard’a (taka deskorolka z terenowymi kółkami). Zmieniasz deski, ale latawiec możesz mieć zawsze ten sam.

 

Kitesurfing to moje największe hobby, które jest również moim sposobem na życie. Jeżeli chciałbyś na własnej skórze doświadczyć o czym mówię, przyjedź na polskie Hawaje czyli Półwysep Helski. Są tu najlepsze warunki do uprawiania kitesurfingu w Polsce. A gdy woda na domowym podwórku robi się chłodniejsza, zawsze możesz mnie znaleźć w jakimś ciepłym, wietrznym miejscu gdzieś na świecie.


Zapraszam również na INSTAGRAM ZWIATREMPS

Odwiedzając FANPAGE „Z WIATREM PRZEZ ŚWIAT” znajdziesz aktualności odnośnie rejsów i szkoleń, które organizuję,

a w zakładce DZIŚ I JUTRO dokładny ich opis.

GALERIA ARTYKUŁU



KATEGORIE ARTYKUŁÓW